Jak zachować nasze wspomnienia z kaset VHS na jeszcze dłużej?

Nie muszę chyba nikomu mówić, że technologia idzie do przodu dosłownie z dnia na dzień. Wszyscy zachwycają się nowymi sprzętami, a wręcz wynalazkami. Niektóre smart sprzęty są aż tak smart, że przewyższają inteligencją niejednego;). To oczywiście żart, ale szczerze zapytaj sam siebie, „czy wolałbyś wrócić do dawnych technologii?”. Odpowiedź wydaje się dosyć oczywista. No bo kto dzisiaj nie chce mieć smarttv, smartfon’a czy smartwatche’a?
Ale czy pamiętasz takie czasy, kiedy muzykę nagrywało się na kasetę magnetofonową i później przewijało ołówkiem, albo filmy czy też nagrania z imprez nagrane na kasetę vhs? To były czasy prawda?! Teraz już mało kto pamięta o kasetach, a młodsze pokolenia w ogóle chyba nie wiedzą, że takie coś istniało..
Zastanowiło Cię chociaż przez chwile, co teraz z tymi nagraniami? Mnie również, dlatego postanowiłem znaleźć sposób, aby je odtworzyć, tudzież przegrać. I w ten sposób znalazłem firmę, która zajmuj się tym zawodowo. Też byłem zdziwiony, że istnieje możliwość przegrania kaset. Czytając trochę na ten temat, coraz bardziej mi się podobał pomysł zgrywania. Kasety, a raczej nagrania na nich, z latami tracą na jakości. Czynnikami, które głównie wpływają na jakość nagrania jest utlenienie i przetarcie filmu. Dzieje się tak chociażby dlatego, że nasza kaseta leżała w nieosłoniętym, jasnym miejscu, lub bardzo często przewijaliśmy dany fragment. Tak naprawdę, przegrywanie kasety vhs na dvd Toruń to jedyna deska ratunku dla naszych nagrań.

 

Nie ma co ukrywać, że szkoda by była jakby wszystkie nagrane imprezy, wspomnienia itp. przepadły. Dlatego nie ma co zwlekać, bo każdy dzień działa na niekorzyść nagrań. Nie pożałujesz, ja już skorzystałem z ich usług, teraz Twoja kolej.

Bioniczne oczy mające pomóc odzyskać wzrok ludziom ślepym.

bioniceye-590x330

A co jeżeli można by leczyć ślepotę tak łatwo jak włącza się światła w pokoju? Jest to jedna z rzeczy jaką próbuje osiągnąć jeden doktor ze swoim zespołem badaczy. Opracowują oni próbkę kliniczną, która korzysta z nowej formy implantów retina do przywrócenia widzenia u pacjentów którzy utracili taką możliwość.

Dla jednego z sześciu pacjentów będzie to na prawdę niesamowita przygoda. U niejakiej Rhian Lewis jeszcze w wieku niemowlęcym zdiagnozowano problemy z widzeniem przy słabym oświetleniu. Lekarze odkryli u Lewis retinopatię barwnikową – degenerujące schorzenie które doprowadziło do całkowitej utraty wzroku w jej prawym oku i prawie całkowitej ślepoty w oku lewym. Przez ostatnie 16 lat krótko mówiąc Lewis była po prostu niewidoma.

Zespół którego bazą jest specjalistyczny szpital okulistyczny w Oxfordzie używa analogowych chipów które umieszczane są za siatkówką pacjenta i mają spełniać formę zamiennika dla komórek siatkówki. Chip ten przesyła informację do mikrokomputera umieszczonego za uchem osoby poddanej leczeniu. Mały procesor przesyła dalej sygnał do nerwu wzrokowego, który później odczytywany jest przez mózg, który włącza widzenie a działa to jak mała kamera.

Po dwóch dniach testów Lewis była w stanie rozpoznać podstawowe kształty i widziała świat po raz pierwszy od ponad dekady. W jej przypadku udało się pomóc gdyż nerw wzrokowy pozostał nienaruszony. Jednak zajmie trochę czasu zanim mózg przyzwyczai się do nowej sytuacji, czyli widzenia po raz pierwszy od kilkunastu lat.

Pierwszym testem jaki przeszła Lewis było rozpoznanie migających świateł na ekranie komputera. Jednak kiedy przystąpiono do drugiego testu w którym pacjentka miała dostrzec na czarnym stole biały talerz nie było już tak dobrze. Jednak nie poddała się i następnego dnia ponowiono testy. Tym razem była w stanie dostrzec krawędzie. Następnie została wyprowadzona na dwór gdzie miała możliwość dostrzeżenia słońca, drzew i samochodów.

O ile był to pierwszy test implantu IMS Alpha Retina, przeprowadzony przez Lekarza nadzorującego Lewis – Roberta McLarena, to nie są to pierwsze próby przywrócenia widzenia u osób ślepych. Niemiecka firma zajmująca się opracowywaniem implantów testowała je w 2014 roku na 26 pacjentach z czego 80% z nich po użyciu implantu potrafiło rozpoznać pierwszy test ze światłami a 54% z nich potrafiło dostrzec kontury obiektów.

Jako, że chip posiada rozdzielczość odpowiadającą 1% megapiksela nie jest to zbyt potężne rozwiązanie. Jednak gdy podłączymy go do ludzkiego mózgu którego mocy jeszcze sami do końca nie znamy to efekty są spektakularne. Jakby tego było mało, pacjenci są w stanie dostosować nawet czułość chipu poprzez potencjometr którym mogą regulować częstotliwość jego pracy i kontrast.

Możliwość ponownego dostrzeżenia obiektów czy światła dla tych ludzi którzy utracili wzrok jest nie do opisania.

Maszyna wydrukowana na drukarce 3D sortuje skittlesy według koloru.

Na prawdę nienawidzisz pomarańczowych Skittlesów? Dlaczego więc tracić czas sortując je ręcznie (tym samym brudząc sobie palce podczas tego procesu) skoro można wykorzystać do tego robota. Niejaki Nathan Peterson opracował właśnie takiego robota sortującego którego można wydrukować sobie na drukarce 3D. Jego sercem jest mikrokontroler który rozpoznaje indywidualne kolory cukierków i umieszcza je dla nas w osobnych tackach. To jest przyszłość ludzie!

Ten mały kawałek technologii wykonują swoją robotę prawdopodobnie 3 razy dłużej niż zajęłoby to człowiekowi, jednak nie odejmuje mu to ani trochę z „fajności”. Oczywiście można takie coś złożyć i zapomnieć zamiast skupiać swoją całą uwagę na cukierkach. Peterson użył układu Arduino Uno i sensora kolorów Zitrades do wykrywania barw Skittlesów, przez co mogą być one pogrupowane na odpowiednich tackach. Arduino to prosty w użyciu kontroler który ma praktycznie nieograniczone pole możliwości – jak to mówią limitem jest wyobraźnia. Płytkę drukowaną z układem można zaprogramować do kontrolowania oświetlenia, sensora ruchu czy jako interfejs do obsługi każdego urządzenia elektronicznego.

Wraz z sensorem Zitrades można go użyć do odróżniania kolorów. Jeżeli kiedykolwiek bawiliście się klockami Lego z serii Mindstorms to jest to podobna technologia (Za ich pomocą można było zbudować jeżdżącego robota który rozróżniał kolory i poruszał się tylko w wyznaczonym obszarze). Twórca użył sensora TCS3200 i jak sam twierdzi nie użyłby go po raz drugi głównie ze względu na jego ograniczenia. Powodem zakupu była jego niska cena jednak obarczone jest to problemem z filtrowaniem światła z LED’ów w sensorze przez co przekłamywane trochę są kolory. Dodrukował on do tego małą obudowę i dodał pojemniczek na cukierki te przed sortowaniem.

Cały projekt składa się z zaledwie 10 części, poza obudową wydrukowaną w 3D, Arduino i sensorem kolorów posiada on dwa czujniki przerwań foto, trzy silniczki, ELD, foto rezystor i obudowę silnika.

Niestety wielbiciele M&M’sów nie mogą skorzystać ze sprzętu, gdyż ten rozpoznaje tylko 5 kolorów Skittlesów zamiast sześciu jakie posiadają czekoladowe cukierki z orzeszkiem w środku. Jednak wciąż, zbudować coś takiego jest z pewnością fajnym przeżyciem, nawet jeżeli ma to tylko sortować cukierki – w końcu to jakaś droga do automatyzacji i ułatwienia sobie życia!

Eksperyment na międzynarodowej stacji kosmicznej potwierdził, że Whisky „leżakująca” w przestrzeni kosmicznej smakuje inaczej.

space whiskey

Próbka Szkockiej Whiskey która spędziła trzy lata na pokładzie międzynarodowej stacji kosmicznej wróciła właśnie na ziemię by zostać przebadaną przez kipera-szczęśliwca. Odnosząc się do informacji udzielonych przez destylarnię Ardbeg „kosmiczna” whiskey smakuje odczuwalnie inaczej od identycznej próbki dojrzewającej taki sam okres czasu, tyle że w ziemskich warunkach. Uprzedzając jednak pytania – tylko jedna fiolka trunku została wysłana w kosmos, co czyni ją najrzadszym alkoholem na świecie.

Eksperyment został rozpoczęty dzięki pomocy firmy NanoRacks w 2011 roku. Celem było zbadanie czy (o ile w ogóle) efekt mikrograwitacji ma wpływ na wypracowywanie się i tworzenie składników smaku finalnego produktu. By to przetestować, próbka nieleżakującej do tej pory Whiskey z palonymi wiórami dębowymi została wysłana na Międzynarodową Stację Kosmiczna. Fiolka kontrolna pozostała na ziemi.

Zaraz po powrocie próbki dokonano analizy chemicznej. Profile chemiczne dwóch próbek rzeczywiście różniły się od siebie, jednak różnica nie była wielka. Test smaku jednak wykazał odczuwalną różnicę w nim. Testerzy byli w stanie prawidłowo wskazać próbkę „kosmiczną” porównaną z „ziemską” w ślepym teście, wskazując na to że trunek starzeje się w inny sposób na orbicie.

Próbka ze stacji kosmicznej została opisana jako posiadająca bardziej intensywny, antyseptyczny smak dymu z nutami gumy i wędzonej ryby. Dla mnie nie brzmi to świetnie. Próbka kontrolna przechowywana na ziemi miała posmak cedru, słodkiego dymu i leciwego octu balsamicznego. To brzmi już lepiej. Tak więc, nie ważne czy whiskey z kosmosu smakuje lepiej czy nie, po prostu jej smak jest inny.

Destylarnia Ardbeg ma nadzieje na kontynuowanie eksperymentów z wykorzystaniem mikrograwitacji, by mieć większe spektrum wyników jak wpływa ona na smak różnych trunków. Poza tym nie jest to jedyna destylarnia zainteresowana takimi testami. Wcześniej w tym roku Japońska destylarnia Suntory wysłała kilka próbek swojej whiskey na międzynarodową stację kosmiczną. Po kilku latach będziemy mogli dowiedzieć się, czy w tym przypadku jej smak będzie bardziej okazały.

Sonda New Horizons pokazała pierwsze zbliżenie obrazu lodowych gór Plutona.

To było długie 9,5 roku od momentu startu New Horizons, ponad 15 lat od samej koncepcji projektu i prawie 100 lat od momentu kiedy odkryliśmy docelową karłowatą planetę, Plutona. Jednak ostatecznie po długim okresie domysłów i wyobrażeń, dostaliśmy pierwsze zbliżenie na odległy świat, na którym okazało się że istnieją góry lodowe.

O ile obrazy z sondy do ziemi będą docierać do nas z prędkością 1kb/s przez jeszcze 16 miesięcy, mamy już jedno, które prezentuje dobre zbliżenie na mały segment powierzchni Plutona i dość dobrze pokazuje nam górzyste tereny które prawdopodobnie wykonane są z lodu.

Fakt, że tworzą one tak długi cień pozwala stwierdzić, że ich wysokość może być nawet równa 1/3 wysokości Mount Everestu.

plutocloseup-1024x730

Bardziej kuszące są jednak rozległe równiny. To że nie są po kropkowane kraterami pozwala wierzyć że są stosunkowo młode jak na kosmiczne standardy, a ich wiek może być mniejszy niż 100 milionów lat, co pozwala myśleć o aktywności tektonicznej na tej planecie karłowatej. Jeżeli tak, to naukowcy z wielką chęcią będą chcieli dowiedzieć się jak do tego dochodzi, gdyż Plutonowi do wytworzenia energii na to pozwalającej potrzebne by było oddziaływanie pobliskiej, dużo większej planety.

Co bardziej ekscytujące, te zdjęcia zostały wykonane z odległości ponad 76 tysięcy kilometrów, a sonda zbliży się do Plutona na maksymalnie na ponad 12 tysięcy kilometrów, co pozwoli obserwować jeszcze bardziej spektakularne zdjęcia, jak tylko oczywiście dotrą one na ziemię.

Usterka komputera – gdzie i za ile naprawić?

Zdarzyła Ci się kiedyś jakaś usterka komputera albo laptopa? Jestem przekonany, że tak. Co robisz w takich sytuacjach? Wolisz naprawiać na własną rękę, czy oddać w ręce informatyków? Ja osobiście wolę oddać mój sprzęt w doświadczone ręce, a wszystko dlatego, że już raz próbowałem naprawić laptopa na własną rękę i niestety nie skończyło się to dla niego za dobrze. No ale czasu nie cofnę. Jedyne co mogę, to wyciągnąć jakiś wniosek z poprzedniej porażki. Tak też zrobiłem i teraz gdy właśnie znowu popsuł mi się laptop, postanowiłem nic nie robić na samemu, żeby nic znowu nie popsuć. Teraz nie pozostało mi nic innego, jak znalezienie jakiejś dobrej firmy informatycznej, która zajmie się moim laptopem jak należy. Szukając, natrafiłem na firmę Sak Computer Systems, a dokładniej serwis komputerowy Toruń. Jest do doświadczona firma z prawie 10-cio letnim doświadczeniem i stażem na toruńskim rynku. Przez taki okres czasu nazbierali nie mało pozytywnych opinii, które możemy znaleźć w sieci.
Naprawa laptopów Toruń to z pewnością ich mocna strona, ponieważ głównie zajmują się oni naprawami komputerów, laptopów i drukarek. Ich obszerna oferta obejmuje również naprawę małych sprzętów, a nawet przegrywanie kaset vhs na dvd. Toruń to miasto, w którym roi się od firm informatycznych, natomiast ta diametralnie się wyróżnia na tle innych.
Czytając opinie o nich, wcale mnie nie zdziwił fakt, że mój laptop po powrocie z firmy jest naprawiony i jest w stanie naprawdę idealnym. Nic się nie zawiesza, działa nawet szybciej niż poprzednio. A co najważniejsze, to nie straciłem z niego żadnych danych, czego szczerze mówiąc się trochę obawiałem, bo na tym laptopie mam dosłownie wszystko.
Tak więc, serwis ten nie zawiódł mnie pod żadnym względem. Doświadczony zespół informatyków na pewno wie co robi i robi to najlepiej jak potrafi.

Wypożyczalnia aut – rozwiejemy Twoje wątpliwości

Wypożyczyć auto do ślubu czy jechać swoim? Wypożyczyć samochód czy lepiej jechać komunikacją miejską? Te pytania zadaje sobie masa ludzi. Postanowiłem przeanalizować więc każdy wariant. Po sprawdzeniu każdej opcji z osobna śmiało mogę powiedzieć, że wynajem samochodu jest o wiele bardziej korzystne dla nas niż jazda zatłoczoną komunikacją miejską.
Zacznijmy o wypożyczenia auta do jazdy po mieście. Jest to doskonały sposób na to aby uniknąć jazdę autobusem pełnych ludzi. Auto jest o wiele bardziej komfortowym i nie ma co ukrywać szybszym środkiem transportu niż jakakolwiek środek komunikacji miejskiej.
Weźmy teraz pod uwagę drugie zapytanie, a mianowicie czy wypożyczać auto do ślubu. Jeżeli chcemy jechać do ślubu swoim samochodem to nie zapominajmy o tym, że potrzebny nam jest kierowca. Wypożyczając samochód z firmy Krispol wynajem aut Toruń mamy zagwarantowanego kierowcę oraz ślicznie przyozdobiony samochód.
Krispol wypożyczalnia samochodów Toruń to doświadczona firma, która świadczy swoje usługi na terenie naszego województwa i nie tylko. Oferują oni wynajem samochodów na czas określony indywidualnie przez każdego klienta. W swojej ofercie posiadają również wypożyczenie samochodu normalnego wraz z kierowcą lub ślubnego również z kierowcą. Jest to doskonały sposób na beztroską jazdę, nie martwiąc się o zatłoczone pociągi czy autobusy i o to czy zdążymy na czas w wyznaczone miejsce.
Z czystym sumieniem mogę wszystkim polecić firmę Krispol wypożyczalnia samochodów Toruń.

24-godzinny lek na depresje mógł zostać właśnie odkryty.

GABA

Nauka być może w końcu poczyniła odpowiednie kroki w kierunku wynalezienia efektywnego leku na depresje (i nie nie jest to scjentologia). Ostatnie badania skierowane były w kierunku ułożenia puzzli z depresją pod innym kątem, a wytworzony lek powinien móc leczyć depresję nawet w przeciągu 24 godzin od konsumpcji, w porównaniu do tygodni jakie zajmuje lekka poprawa nastroju obecnym lekom.

Obecna sytuacja jeżeli chodzi o medykamenty dla tych którzy próbują wyleczyć się z depresji nie jest zbyt dobra. Głównie przez to że mózg jest wciąż dla nas jak puzzle które próbujemy ułożyć. Najczęściej leki oddziałują na poziom serotoniny w mózgu. Jednak trudność dla lekarzy którzy przepisują takie leki polega na tym by przepisać odpowiednią dawkę pacjentowi. Mózg to delikatny organ i bardzo trudno znaleźć odpowiedni chemiczny koktajl który pomoże neurotransmitterom pompować ciepłe i miłe uczucia.

Co więcej tego typu leki działają tylko w przypadku jednej trzeciej pacjentów i zajmuje to od 3 do 8 tygodni zanim tak na prawdę okaże się czy ich wpływ jest pozytywny. Oznacza to miesiące dołków i górek dla niektórych pacjentów dopóki lekarz nie znajdzie dla nich odpowiedniej kombinacji.

Jednak te badania wyłoniły nowy antydepresant który użyto w testach na szczurach, a który już pokazał obiecujące rezultaty.

„Mamy dowody na to że ta mieszanka może zmniejszyć działanie dewastujących symptomów już w ciągu jednego dnia, a także może to zrobić w sposób który ograniczają niektóre skutki uboczne obecnych rozwiązań” – powiedział Scott Thompson Z departamentu fizjologii na uniwersytecie Medycznym w Maryland, który przewodzi badaniom.

Jego zespół przestał skupiać się na serotoninie, na rzecz innego neurotransmitera zwanego GABA – Kwas gamma-amino-masłowy. odpowiedzialny za pobudzenie lub zahamowanie komunikacji w mózgu.

Badacze stwierdzili jednak że nie ma bezpiecznego sposobu na zwiększenie pobudzającego (szczęśliwego) impulsu bez uszkadzania mózgu, tak więc zajęli się oni redukowaniem hamujących (złych) wiadomości jakie są wysyłane do mózgu. Mieszanka nazywa się GABA-NAM. Podobno najlepsza w tej mieszance jest jej precyzja i wpływa ona tylko na złe samopoczucie pacjenta.

Testowano ją na poddanych ciągłemu stresowi szczurach i odkryto że redukują one główne symptomy depresji na rzecz uczucia przyjemności – w ciągu 24 godzin od kiedy naukowcy zaczęli leczenie. Zwiększyła ona także siłę tej dobrej komunikacji z mózgiem w miejscach które zostały najbardziej dotknięte stresem.

Jeżeli uda się tylko do końca zrozumieć działanie mieszanki to może okazać się to swoistą rewolucją w leczeniu depresji.

Amerykański Air Force opracowuje hipersoniczny powietrzny pojazd poruszający się z prędkością ponad 5 machów.

Air Force pracuje wraz z Pentagonem i DARPA nad budową nowego superszybkiego samolotu, jednak bycie superszybkim jest tutaj dość dużym niedopowiedzeniem. Planem jest wprowadzenie wypożyczalnia samochodów Toruń w przestworza w 2023 roku, który będzie wstanie poruszać się stale z prędkościami pokroju macha 5. Na razie udało się przeprowadzić pomyślnie test na eksperymentalnym samolocie X-51A który był testowany w 2013 roku.

X-51A (i nienazwany jeszcze nadchodzący projekt militarny) bazują na silniku strumieniowym z naddźwiękową komorą spalania (Scramjet). Silniki te operują na naddźwiękowych prędkościach poprzez pobranie i skompresowanie powietrza przed wtryskiem paliwa i zainicjowaniem spalania. Przepływ powietrza w takim silniku przez całą jego długość odbywa się z prędkością naddźwiękową, odmiennie do innych tego typu silników. To pozwala pojazdowi zasilanemu przez silniki scramjet osiągać ekstremalnie wielkie prędkości.

Podczas testów w 2013 roku X-51A został zamontowany na skrzydle B-52H Stratofortress, wzniesiony na wysokość ponad 15 kilometrów i wtedy został odpalony. Paliwo wystarczyło na 240 sekund lotu, tak jak przewidywano, po czym rozbił się on o ocean. Podczas tego krótkiego lotu ustanowił on rekord w najdłuższym locie hipersonicznym.

Nowy projekt nie ma na celu po prostu zbudowania kolejnego krótkodystansowego pojazdu hipersonicznego. Wojsko chce czegoś co mogłoby latać na długie dystanse w niesamowicie krótkim czasie. Pocisk manewrujący ma dla przykładu prędkość maksymalną w okolicach 965 km/h. Jednak przy prędkości Mach 5 mówimy o ponad 6000 km/h. I nie będzie to pocisk tylko raczej coś w rodzaju drona. Mógłby on przenosić zaopatrzenie, broń i czujniki w dowolne miejsce na ziemi w przeciągu kilku godzin. Pojazd hipersoniczny taki jak opisany powyżej mógłby przebyć odległość między Los Angeles a Nowym Jorkiem w niespełna 30 minut. Oczywiście bez ludzi na pokładzie. Przyśpieszenie by nas zabiło.

Testy ogniowe – F-16 zestrzeliło drona.

Nowoczesna wojna jest na coraz większą skalę prowadzona zdalnie. Nieoznaczone drony latają nad nieprzyjaznymi lokacjami monitorując sytuacje, albo nawet atakując kluczowe cele. Nieuchronnie zmierzamy do rozszerzenia użycia dronów, więc będą one w stanie niszczyć wrogie maszyny. Zanim jednak dojdzie do sytuacji że drony będą walczyć z dronami, mamy pilotów myśliwców F-16.

Wideo zaprezentowane poniżej pokazuje ćwiczenia nad morzem północnym, gdzie duński F-16 zestrzelił drona w powietrzu. Rakiety jakie zostały do tego celu użyte, to kierowane pociski rakietowe, które namierzają źródło ciepła. Pilot podczas testów użył pocisków AIM-9L i AIM-9X Sidewinder (Grzechotnik rogaty), a także AIM-120 AMRAAM

Celem w tych ćwiczeniach był Dron Banshee 600 Maldrone opracowany przez Meggitt Defence Systems w Wielkiej Brytanii. Cel ćwiczebny miał zasięg do 100km i dostępne trzy konfiguracje silnikowe. F-16 zamienił go w kulę ognia, jednak dron może być ustawiony w sposób umożliwiający odzyskanie i ponowne użycie (oczywiście w zależności od ćwiczenia)

Test ten był niezwykłym pokazem celności jeżeli uświadomimy sobie jak mały jest dron w porównaniu do typowego myśliwca odrzutowego. Zdjęcie pokazuje zbliżenie drona który umieszczony jest na swojej katapulcie.

f16_drone_01-590x330

Następnym etapem jest stworzenie dronów które będą mogły reagować na nadchodzące pociski rakietowe i wymanewrować je. Bez ludzkiej ingerencji na pokładzie, będą one bardziej zwrotne w swoich odpowiedziach, w porównaniu do tego co pilot mógłby wytrzymać.